Czym się rozgrzać jesienią i zimą?

Gdy czapka i szalik nie wystarcza trzeba zadbać o rozgrzanie organizmu od środka!

I nie chodzi tutaj o Zdradliwy Alkohol.


Rzeczywiście działanie rozgrzewające ma czerwone wino, a szczególnie grzaniec w górach na nartach czy na kuligu. Ale alkohole typu czysta wódka czy białe wino są pod tym względem zdradliwe, powodują tylko chwilowe ogrzanie.

Po ich spożyciu następuje skurcz naczyń krwionośnych, podnosi się ciśnienie krwi, ale to efekt krótkotrwały. Naczynia się rozkurczają i tak dochodzi do szybkiego ochłodzenia, zwłaszcza rąk, nóg i głowy. Trzeba więc uważać, bo skutki wyjścia na zimno po wypiciu wódki mogą być tragiczne, szybko może dojść do odmrożenia.

Ale nie mówmy tu o alkoholu!


W sezonie jesienno-zimowym nasze ciało potrzebuje więcej energii na utrzymanie prawidłowej ciepłoty, dlatego wskazane jest spożywanie posiłków podawanych na ciepło. Na ciepło nie musi odrazu oznaczać gotowanych. Wystarczy, że posiłki nie będą prosto z lodówki, a w temperaturze pokojowej lub trochę cieplejsze prosto z dehydratora w temperaturze 48 st C. Dzięki temu narządy wewnętrzne nie wychładzają się i nie zostają pozbawione życiodajnej energii.


Dodatkowo w/g medycyny chińskiej niektóre pokarmy mają same w sobie energię bardziej rozgrzewającą od innych, co można wykorzystać w przygotowywaniu posiłków w zimniejszym sezonie.


To co może je jeszcze bardziej wzmocnić to drobne krojenie, ucieranie czy miksowanie oraz dokładne przeżuwanie w czasie jedzenia. Dokładniejsze przeżuwanie pokarmów wytwarza ciepło, rozdrabnianie pokarmów w jamie ustnej inicjuje wręcz wydzielanie enzymów trawiennych, ułatwiając wchłanianie składników odżywczych i wytwarzanie ciepła. W takiej sytuacji organizm nie zużywa tak wiele energii w procesie trawienia.


Osoby szczególnie narażone na zimno powinny spożywać dużo zbóż i nasion takich jak orzechy, płatki owsiane, orkiszowe, żytnie, nasiona słonecznika, sezamu, anyżu i kminku. Nie bez znaczenia jest również przyprawianie potraw. Najsilniej rozgrzewającą przyprawą jest pieprz kajeński, lecz nie należy używać go w nadmiarze. Imbir, zarówno świeży, jak i suszony można stosować doprawiając potrawy oraz robiąc napar w postaci ziołowej herbatki. Rozgrzewają też: kora cynamonu, goździki, gałka muszkatołowa, chili, bazylia, rozmaryn, oregano, tymianek, korzeń arcydzięgla, liść laurowy oraz kardamon.


Tak więc gorące i ogrzewające produkty na zimne dni na których powinniśmy bazować to: papryka, szczypior, jarmuż, por, cebula, pietruszka, pasternak, seler korzeniowy, marchew, kapusta, buraki, czosnek, głóg, papaja, winogrona, mango, daktyle, liczi, ananas, mandarynka, a także melasa i mód.


A tutaj jeszcze inne działanie Ziół Rozgrzewających:


Anyż – Działa rozkurczowo i pobudzająco na komórki mózgowe i rdzeń kręgowy. Olejek dodany do kąpieli relaksuje i odpręża obszary ciała wystawione na spory ból fizyczny. Wykorzystywany przez sportowców jako element rozgrzewający mięśnie. Można dodawać anyż do porannej kawy lub herbaty, aby osiągnąć wzrost energetyczny – stosunkowo wysokie właściwości pobudzające. Najstarsze greckie notatki mówią nawet o odmładzającym charakterze anyżu.

Bazylia – Bazylia walczy skutecznie ze wzdęciami. Przywraca równowagę trawienną. Oczyszcza nerki. Przeciwdziała gromadzeniu się złogów w naczyniach, pomaga rozszerzyć tętnice i działa korzystnie na cały układ sercowo-naczyniowy.

Kardamon – Ma kamforowy zapach i wyrazisty smak. Działa przeciwzapalnie na układ oddechowy. Działa kojąco na układ nerwowy. Dodany do herbaty lub kawy nie tylko poprawia ich smak, ale również neutralizuje toksyczne składniki.

Skórki owoców cytrusowych – poprawiają trawienie i przyspieszają metabolizm. Pomagają przy wzdęciach, zgadze, wymiotach i czkawce. Przyczyniają się również do rozpuszczenia flegmy, łagodzą kaszel i objawy astmy. Działają uspokajająco – łagodzą nerwowość i pomagają zasnąć.

Goździki – Mielone goździki podbijają smak ciast i ciasteczek. Skutecznie zwalczają wolne rodniki i oczyszczają organizm z toksyn. Dzięki właściwościom bakteriobójczym wzmacniają układ odpornościowy i zwalczają infekcje. Potrawy czy kosmetyki z dodatkiem goździka znakomicie redukują stres. Orzeźwiający zapach eugenolu odświeża i pobudza umysł, usuwa zmęczenie, pomaga w stanach lękowych i depresyjnych.

Nasiona kolendry – Prócz charakterystycznego smaku, kolendra korzystnie wpływa na układ pokarmowy: reguluje procesy trawienne, poprawia apetyt, jest lekiem na wszelkiego rodzaju zatrucia pokarmowe, a przy tym uspokaja. Oczyszcza jeden z ważniejszych organów w naszym ciele – wątrobę.

Koper włoski – Związki tego surowca likwidują wzdęcia, wiatry, nadmierną fermentację w jelitach oraz pobudzają żołądek do intensywniejszego działania. Pobudza również wydzielanie śluzu w górnych drogach oddechowych oraz przywraca prawidłowy ruch nabłonka rzęskowego, co ułatwia odkrztuszanie. Owoce kopru włoskiego mają słabe działanie mlekopędne, co wykorzystywane jest czasem przez karmiące matki.

Kurkuma – Jej lekko pikantny smak i korzenny zapach kojarzą się przede wszystkim z kuchnią indyjską. Potrawom nadaje złocisty kolor. Kurkuma doskonale sprawdza się w sosach i majonezach. Działa rozgrzewająco, dzięki czemu pobudza procesy trawienne.

Świeży i suszony imbir – Przyspiesza krążenie, dzięki czemu robi nam się cieplej, i skutecznie chroni przed infekcjami. Pasuje do potraw słodkich i pikantnych, zup, a także deserów. Pokrojony świeży imbir możemy dodać do herbaty zamiast cytryny lub do przegotowanej wody z odrobiną melasy lub miodu. Taka mikstura działa rozgrzewająco na organizm i wspomaga jego odporność. Kąpiel z imbirem na pewno pobudzi i rozgrzeje nas na cały długi dzień – szczególnie zimą!

Gałka muszkatołowa– Ma gorzko-słodki aromat. Poprawia krążenie i korzystnie wpływa na procesy trawienne. Zwalcza wolne rodniki, przyczyniające się do uszkodzeń DNA i starzenia się komórek. Według badań, ta przyprawa może być dobrym źródłem antyoksydantów, korzystnie wpływających na zdrowie.

Wanilia – Doskonale aromatyzuje desery i świetnie komponuje się z owocami. Stanowi dobry środek pobudzający i rozgrzewający organizm. Ponadto wpływa kojąco na system nerwowy.

Chili – Ta pikantna przyprawa, dzięki kapsaicynie, którą ma w składzie, działa zbawiennie na układ immunologiczny, oczyszcza drogi oddechowe i rozgrzewa. Dodatkowo stymuluje organizm do produkcji hormonów szczęścia, czyli endorfin. Wystarczy zatem szczypta dodana do np. własnej roboty czekolady, by poprawić sobie nastrój po męczącym dniu.

Żeńszeń – Odmładza wygląd skóry, zapobiega łysieniu i wypadaniu włosów oraz zwalcza negatywne działanie wolnych rodników. To naturalne źródło energii życiowej i wspaniały afrodyzjak.

Czarny pieprz – Poprawia ukrwienie układu pokarmowego przez co wpływa na zwiększenie wchłaniania składników odżywczych z pożywienia, działa moczopędnie i lekko przeczyszczająco, dzięki czemu organizm szybciej pozbywa się szkodliwych produktów przemiany materii.

Kora drzewa cynamonowego – Hamuje rozwój bakterii, ma działanie antyseptyczne, czyli odkażające. Napój ze szczyptą cynamonu skutecznie zwalcza np. infekcje gardła. Stanowi doskonałe źródło manganu, żelaza i wapnia. Doskonale podkreśla smak deserów, np. szarlotki.


Korzeń lukrecji – wzmacnia ścięgna oraz kości. Przyśpiesza wzrost mięśni i ich siłę. Wykazuje skuteczne działanie przeciw bakteriom Helicobacter pylori. Nie tylko hamuje rozwój wirusów, lecz także stymuluje układ odpornościowy do skutecznej walki z zakażeniami. Wspaniałe zioło wspomagające zdrowie Twoich dziąseł.

1,442 wyświetlenia1 komentarz