Przywitaj wiosnę w swojej kuchni..


Nadejście wiosny i budzenie się przyrody do życia to najlepszy czas na sadzenie ziół. Zadbajmy o to, aby znalazły się na naszym parapecie. Zioła są pachnące i zdrowe, a przy tym pełnią rolę dekoracyjną. Każdego dnia sięgamy po zioła w kuchni, żeby wzbogać przyrządzane potrawy o oryginalne walory smakowe oraz dodatkowe witaminy. Zioła wydzielają lotne olejki eteryczne, które mają działanie relaksujące i bakteriobójcze. Z powodzeniem można je uprawiać w domu.

Za oknami coraz częściej gości słońce, powoli robi się zielono. Pogoda napawa optymizmem i zachęca do prac domowych. Postanowiłam ozdobić okno w kuchni kiełkującą fasolą mung, rzeżuchą, słonecznikiem i lucerną oraz posadzić bazylię, miętę i rozmaryn. Posadzę również ząbki czosnku i stare cebule na zielony szczypiorek. Ścina się je już po kilku tygodniach. Okno dla nich najlepsze miejsce, gdyż takie rośliny lubią dużo słońca.


Skąd taki wybór?


Są to nasze ulubione zioła, których używam na co dzień w kuchni. Ponadto walory smakowe idą w parze z walorami zdrowotnymi.


Kiełki fasoli mung

Te kiełki to bogactwo białka – zawierają go aż 25%! Prócz tego zawierają wszystkie ważne dla organizmu witaminy (A, B1, B2, B3, B5, B6, B9, C, E, K) oraz sole mineralne. Kiełki fasoli mung zawierają duże ilości antyutleniaczy, które zapobiegają chorobom serca i nowotworom. Nasiona namaczamy ok 10-12 godzin, a czas kiełkowania to 2-4 dni.


Kiełki rzeżuchy

Kiełki rzeżuchy mają cudowny wpływ na wygląd włosów, cery i paznokci, pobudzają przemianę materii poprzez wydzielanie soku żołądkowego, działają moczo- i żółciopędnie oraz krwiotwórczo. Już starożytnej Europie doceniono właściwości tej rośliny i wykorzystywano ją do leczenia jako środek poprawiający urodę i regulujący zaburzenia tarczycy. Zawiera duże ilości jodu i innych pierwiastków mineralnych oraz olejki eteryczne i białko. Czas kiełkowania to około 5-7 dni.

Kiełki słonecznika

Dostarczają organizmowi fosforu i wapnia, a więc substancji mineralnych wzmacniających kości i zęby oraz niezbędnego w procesie krwiotwórczym żelaza. Dodatkowo zawierają również magnez, potas oraz miedź i cynk. Kiełki słonecznika dostarczają organizmowi witaminy D, a także dużych ilości białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Pozytywnie wpływają na przemianę materii, szczególnie tłuszczów i węglowodanów.


Z ziaren słonecznika możemy uzyskać dwa rodzaje kiełków. Z łuskanych otrzymujemy krótkie, białe kiełki o lekko różowych pędach i orzechowym smaku. Potrzebują one do wzrostu zaledwie 2 do 3 dni. Możemy je wyhodować w kiełkownicy, słoiku, bądź woreczku.


Nasiona z czarnymi łupinami natomiast umieszczamy w pojemniku z ziemią. W ciągu kilku dni wyrosną z nich długie, zielone pędy.


Nasiona słonecznika są dosyć podatne na gnicie. Przyczyną są przezroczyste błonki pokrywające nasiona, których warto się pozbyć przed kiełkowaniem. Po odmoczeniu ziarna intensywnie mieszamy, po czym wybieramy przezroczyste łupinki wypływające na powierzchnię wody. Zmieniamy wodę i czynność powtarzamy kilka razy.

Kiełki lucerny

Szczególnie polecane dla kobiet w okresie ciąży i karmienia. Bogactwo fitoestrogenów (hormonów roślinnych) w tej roślinie pomaga również w naturalny sposób zwalczać symptomy menopauzy. Ponadto zapobiegają osteoporozie, nowotworom i chorobom serca. Wzmacniają mięśnie, kości i zęby. Przynoszą ulgę w objawach związanych z reumatyzmem i artretyzmem. Wspomagają system odpornościowy, a dzięki zawartości lecytyny poprawiają pamięć.


Znane już w starożytnej medycynie chińskiej młode kiełki alfalfa stosowane były przy dolegliwościach układu trawiennego i nerek. Zawierają kanwaninę, substancję pomagającą zapobiegać nowotworom przede wszystkim takim jak rak trzustki, okrężnicy, leukemia.


Są doskonałym źródłem witamin A, E, B-complex, żelaza, wapnia, magnezu i fosforu. Są także niezwykle cenione ze względu na zdolność odtruwania organizmu.


Czas namaczania to 4-5 h, a czas kiełkowania to około 5-7 dni.

Bazylia

Ma między innymi właściwości przeciwzapalne, wzmacniające, relaksujące, przeciwbakteryjne czy przeciwbólowe. Wspomaga też pracę układu trawiennego, czyli wpływa korzystnie na metabolizm. Dzięki niej trawienie ulega poprawie, a składniki odżywcze są łatwiej i dokładniej przyswajalne. Bazylia stymuluje produkcję soku żołądkowego, co czyni ją bardzo pomocną w problemach ze wzdęciami bądź niestrawnością. Dodatkowo, można ją zastosować jako środek przeciwdziałający wymiotom oraz pobudzający apetyt.


Ponadto wykazuje ona działanie porównywalne do działania melisy, dlatego też skutecznie wspomaga pracę układu nerwowego. Przeciwdziała depresji, pomaga w walce z bezsennością oraz wpływa na poprawę nastroju. Dowiedziono również, że bazylię można stosować podczas wysokich gorączek – jej łagodne działanie pomaga w obniżeniu temperatury i rozgrzaniu organizmu.


Bazylia w 100g zawiera spore ilości takich minerałów i witamin jak: wapń, potas, fosfor, witamina C i wiele innych związków potrzebnych naszemu ciału.

Mięta

Zawiera związki aromatyczne, które zwiększają wytwarzanie płynów trawiennych, łagodzą skurcze mięśni, a także zwiększają krążenie krwi, zmniejszają bóle, wspierają pocenie się oraz wykazują właściwości antyseptyczne. Ta wspaniała roślina zielna zawiera również związki ściągające, które zmniejszają zapalenie tkanek skóry. Często jest stosowana w leczeniu niestrawności, wzdęć, infekcji jamy ustnej, utraty apetytu, skurczów mięśni, nudności i bolesności miesiączkowej.


Ponieważ zawiera wapń, fosfor oraz magnez to idealnie nadaje się dla kobiet w ciąży oraz sprawdza się w zakresie remineralizacji zębów.


Rozmaryn

Rozmaryn pomaga w wydzielaniu żółci i soków żołądkowych przez co może być stosowany przy różnego rodzaju problemach trawiennych, a także dla pobudzenia apetytu. Podany wewnętrznie pobudza ruchy perystaltyczne jelit, działając przy tym wiatropędnie. Napar z rozmarynu wykazuje właściwości moczopędne. Olejek rozmarynowy stosowany zewnętrznie doskonale sprawdza się w przypadku zmęczonych i obolałych nóg a także bólach mięśniowych i reumatycznych (pamiętajmy, aby nie stosować nierozcieńczonego olejku bezpośrednio na skórę, bowiem może działać drażniąco wywołując zaczerwienienia – olejek możemy rozcieńczyć używając do tego np. oliwki do nawilżania lub masażu. Olejek można również zastosować do przygotowania inhalacji w przypadku infekcji górnych dróg oddechowych, przemęczenia umysłowego, problemów z koncentracją. rozmaryn dzięki swojemu zapachowi doskonale nadaje się do odświeżenia oddechu. Jeśli przygotujemy napar, możemy wykorzystać do przemywania cery trądzikowej i łojotokowej.

A Wy jak przywitaliście wiosnę w swojej kuchni?


Ewelina

1,549 wyświetlenia