Wdzięczność – Twój klucz do zmiany rzeczywistości

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jaki jest najpotężniejszy, a zarazem całkowicie darmowy lek, który masz na wyciągnięcie ręki? To nie dieta, to nie suplement, to nie bieganie. To Twój stan umysłu.

Codziennie rano, zanim jeszcze wstanę z łóżka, zadaję sobie jedno, fundamentalne pytanie: „Za co tak naprawdę jestem dzisiaj wdzięczny?”.

To nie jest puste hasło. Kiedy czuję się gorzej, kiedy dopada mnie ciężar codzienności, zatrzymuję się i mówię do siebie na głos: „Mariusz, czy jesteś wystarczająco wdzięczny? Czy przypadkiem nie zapomniałeś, jak wiele masz?”. To proste pytanie działa jak przełącznik w mózgu – natychmiast zmienia chemię organizmu i perspektywę patrzenia na świat.

Lekcja pokory od Mirka

Często wydaje nam się, że nasze problemy są największe na świecie. Ostatnio napisał do nas Mirek, dzieląc się bardzo trzeźwym, wręcz wstrząsającym spojrzeniem na nasze „wielkie dramaty”. Jego słowa to kubeł zimnej wody, którego czasem potrzebujemy:

Mirek trafił w sedno. W naszym społeczeństwie narzekanie stało się niemal sportem narodowym. Lubimy czuć się męczennikami, licytować się na to, kogo bardziej boli, zamiast dostrzec ten ogrom dobra, w którym jesteśmy zanurzeni.

Nick Vujicic – Mistrz Perspektywy

W trudnych chwilach, gdy mój umysł próbuje mnie oszukać, że „nie dam rady”, przywołuję obraz Nicka Vujicica.

To człowiek, który urodził się bez rąk i nóg. Wyobraź to sobie. Proste czynności, jak umycie zębów czy zrobienie kanapki, były dla niego wyzwaniem nie do pokonania. Przeszedł przez piekło depresji, jako dziecko chciał popełnić samobójstwo. Ale w pewnym momencie nastąpił przełom. Zrozumiał, że jego życie ma cel. Że Bóg zostawił go na Ziemi, by pokazał innym, że ograniczenia są tylko w głowie.

Dziś Nick podróżuje po świecie, pływa, gra w piłkę, ma piękną rodzinę i motywuje miliony. Jest żywym dowodem na to, że szczęście to decyzja, a nie okoliczności.

Zadaję więc sobie pytanie:

  • Czy ja mam tak ciężko jak on?
  • Czy muszę walczyć o przetrwanie?

Moja lista wdzięczności (Zrób swoją!)

Kiedy spojrzę na to chłodnym okiem, widzę bogactwo, które mnie otacza:

  • Bezpieczeństwo: Mam dach nad głową, nikt do mnie nie strzela.
  • Natura: Świeci słońce, mam dostęp do świeżego powietrza.
  • Jedzenie: Mam niedaleko bazarek, gdzie kupuję dary natury.
  • Miłość: Mam kochającą rodzinę.
  • Relacje: Mam Was – niesamowitą społeczność i ten projekt, który jest moją pasją.

Udało mi się napisać książki, zmieniamy ludzkie życie. I za to jestem nieskończenie wdzięczny. A Ty? Kiedy ostatnio podziękowałeś za to, że po prostu oddychasz bez bólu?

Prawo Przyciągania: To, na czym się skupiasz – rośnie

Chcę Cię zachęcić do eksperymentu. W momentach kryzysu zwróć uwagę na to, gdzie kierujesz „latarkę” swojej uwagi. Doszedłem do wniosku, że to, na czym się skupiam, rośnie.

To działa jak algorytm w internecie – jeśli klikasz w smutne rzeczy, dostajesz ich więcej.

  • Jeśli powtarzasz, że Twoje życie jest cudowne – Twój mózg zacznie wyłapywać dowody na to, że tak jest.
  • Jeśli skupiasz się na tym, że masz „beznadziejną pracę” – będziesz czuł się w niej coraz gorzej.
  • Jeśli skupiasz się na braku pieniędzy (zamiast na sposobach ich zarobienia lub wdzięczności za to, co masz) – będziesz odczuwał ten brak jeszcze dotkliwiej.

Twoje emocje to Twój GPS

Każdego dnia sprawdzaj, co czujesz w sercu. Emocje to energia. Kiedy czujesz się dobrze, wibrujesz wysoko, a świat wokół Ciebie zaczyna rezonować z tą energią. Ludzie zaczynają się do Ciebie uśmiechać, okazje same się pojawiają. Jeśli czujesz się źle, zakładasz ciemne okulary i nawet w raju zobaczysz tylko problemy.

Test Ananasa – czyli jak myśli wpływają na Twoje ciało

To nie jest tylko „czcze gadanie”. To czysta biologia. Twoje myśli wpływają na Twoje trawienie! Weźmy na warsztat ananasa.

Scenariusz A: Lęk

Patrzysz na owoc i myślisz: „Wow, ananas – na pewno ma tyle pestycydów, na pewno był pryskany, transportowany z daleka. To mi zaszkodzi, dostanę alergii”. Co się dzieje? Twój organizm wydziela hormony stresu (kortyzol), żołądek się zaciska, trawienie zwalnia. Nawet najzdrowszy owoc może Ci wtedy zaszkodzić, bo zjesz go z trucizną własnych myśli (efekt nocebo).

Scenariusz B: Wdzięczność

Patrzysz na ten sam owoc i myślisz: „Wow, ananas! Ile tu słońca, ile witamin! To pomoże mi na stawy, oczyści moje nerki, da mi energię”. Co się dzieje? Twoje ciało się relaksuje, wydzielają się enzymy trawienne. Organizm jest gotowy przyjąć to, co najlepsze. Ananas staje się lekarstwem.

To my kreujemy to, jak dany pokarm na nas zadziała. To Ty jesteś alchemikiem swojego zdrowia.

Jak być magnesem na dobrą energię?

Mam ogromną nadzieję, że weźmiesz sobie te słowa do serca. Wdzięczność to nawyk, który trzeba trenować jak mięsień.

Pamiętaj: podobne przyciąga podobne. Wokół pozytywnych osób zbierają się pozytywni ludzie. Jeśli jesteś zrzędą, przyciągniesz narzekaczy. Jeśli jesteś pełen energii, miłości i pasji – przyciągniesz ludzi, którzy chcą wzrastać razem z Tobą. Stworzysz wokół siebie plemię, w którym każdy chce przebywać.

Szybka pomoc w gorszej chwili

Co zrobić, gdy jednak masz gorszy dzień?

  1. Zatrzymaj się. Nie brnij w negatywne myśli.
  2. Zadaj pytanie: „Czego ta sytuacja mnie uczy?” lub „Co dobrego mimo wszystko mnie dzisiaj spotkało?”.
  3. Zadbaj o ciało. Czasem „zły humor” to po prostu zmęczenie materiału. Bolą Cię mięśnie? Jesteś ociężały? Wyciśnij świeży soczek z grejpfruta i ananasa. Ożyw swoje komórki!

Zawsze jest wyjście.

Zawsze jest rozwiązanie.

Ale klucz do drzwi z napisem „szczęście” leży w Twojej głowie.

Pamiętaj o tym, że to Ty jesteś kreatorem swojej rzeczywistości. Nie oddawaj tej władzy nikomu innemu.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę dnia pełnego wdzięczności!